women-techmakers

Women Techmakers: Kryzys wartości w branży IT

Czy czeka nas kryzys wartości w branży IT? Na to pytanie odpowiadam w dzisiejszym wpisie, zainspirowana prezentacją Agaty Maroń podczas pierwszego meet-up’u Women Techmakers Warszawa. Zapraszam do lektury! 🙂

O społeczności

Women Techmakers to społeczność pasjonatek nowych technologii, która została założona w 2012 roku przez Megan Smith, ówczesną wiceprezes Google[x] w Google. Obecnie na czele organizacji stoi Natalie Villalobos oraz globalny zespół pracowników Google, którzy pragną wzmacniać pozycję kobiet w branży technologicznej. Women Techmakers zrzesza programistki i programistów JAVA, Android, php, HTML5, AngularJS, testerów, project managerki oraz studentki kierunku Informatyka, którzy chcą odnaleźć się w świecie technologii.

Wśród działań społeczności można wyróżnić między innymi specjalny program stypendialny, którego celem jest szerzenie wizji dr Anity Borg tworzenia równości płci w dziedzinie informatyki oraz zachęcanie i wspieranie kobiet z branży technologicznej do przyjmowania roli liderów i wzorców do naśladowania. Women Techmakers organizują również cykliczne spotkania, podczas których eksperci dzielą się wiedzą dotyczącą najnowszych platform, narzędzi czy usług Google. To także współpraca z członkami społeczności Google Developer Groups, czyli pasjonatów rozwijania technologii Google, takich jak Android, Chrome, Drive czy Google Cloud. Założyciele przygotowują również serię wydarzeń z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, podczas których można wysłuchać inspirujących historii czy wziąć udział w praktycznych warsztatach. 3 kluczowe dla organizacji słowa to Connect, Create i Celebrate.

Women Techmakers Warszawa

W Warszawie pierwsze spotkanie Women Techmakers, zorganizowane przez Aleksandrę Wróblewską i Justynę Mędrek, odbyło się 11 stycznia w Google Campusie. Podczas wydarzenia głos zabrały 3 prelegentki:

  • Magda Borowik z prezentacją „Kryptoekonomia: zdecentralizowane zaufanie. Wschodzące technologie transakcyjne w ekonomii.”
  • Agata Maroń z prezentacją „Dlaczego czeka nas kryzys wartości w branży technologicznej i jak to się skończy?”
  • Elke Schoenemann z prezentacją „Programowanie w ELO”

Prezentacja, która najbardziej mnie zaciekawiła, dotyczyła kryzysu wartości w branży technologicznej i właśnie ten temat chciałabym Wam nieco przybliżyć.

Kryzys wartości w branży IT

Skąd w ogóle wzięło się przekonanie o kryzysie wartości? Czynników jest kilka. Zacznijmy od najważniejszego, o którym każdy z Was z pewnością nie raz już słyszał. Obecnie w Polsce brakuje ok. 50 tysięcy specjalistów IT, a w Unii Europejskiej ponad 270 tysięcy. Według prognoz Komisji Europejskiej do 2020 roku niedobór pracowników IT może przekroczyć nawet milion. Sektor IT już od kilku lat nieustannie zwiększa zatrudnienie, co spowodowane jest szybkim rozwojem technologicznym. W praktyce oznacza to, że firmy zaczynają mieć problemy ze znalezieniem i zatrudnieniem wykwalifikowanych specjalistów. Rynek pracy w branży IT to zdecydowanie „rynek kandydata”, a i bardzo często kandydata pasywnego, nieszukającego aktualnie pracy. W związku z tym główną metodą poszukiwania kandydatów do pracy jest direct search oraz polecenia. Wiele firm coraz częściej wprowadza dodatkowe gratyfikacje dla pracowników, którzy zarekomendują kandydatów na stanowiska z działu IT. W efekcie ludzie stają się zasobem, a CV towarem.

Po drugie, obecnie główną wartością w pracy w branży IT jest utylizacja, czyli efektywność i produktywność pracownika. Co to oznacza w praktyce? Traktowanie pracy jako kodowania i odhaczania tasków, dzięki któremu otrzymuje się wysoką pensję, ale co za tym idzie – zero lojalności wobec pracodawcy i brak zaangażowania w wykonywaną pracę. Aby bardziej zmotywować pracowników lub zachęcić ich do zmiany pracodawcy, firmy oferują wyższe wynagrodzenie. Jednak przy pewnym poziomie zarobków nie jest to już decydujące kryterium dla specjalistów z tej branży. Niestety pracodawcy są wciąż przekonani, iż najlepszym sposobem na zmotywowanie innych są nagrody oraz filozofia kija i marchewki. I w tym sposobie myślenia tkwi błąd, ponieważ wysokie wyniki w pracy oraz satysfakcja z wykonywanych zadań są uzależnione od zaspokojenia potrzeby kierowania swoim życiem, uczenia się oraz tworzenia czegoś nowego. Zagadnienie to bardzo ciekawie omawia Daniel Pink, którego wystąpienie możecie obejrzeć poniżej.

Nie wszystko jeszcze stracone, bowiem możemy zaobserwować pewne oznaki nowej rewolucji. Według Agaty Maroń są to:

  • podejście agile zamiast czystego kodowania
  • praca w startup’ach zamiast korporacjach
  • praca zdalna zamiast pracy w biurze
  • kultura organizacyjna zamiast zapisanych w kodeksie wartości firmowych

Jakie wartości będą stanowiły o nowym porządku? Będzie to mistrzostwo, czyli nieustanny rozwój i dążenie do doskonałości, cel, czyli praca, w której wykonujemy zadania, aby osiągnąć zamierzony efekt oraz autonomia, czyli zaufanie do pracownika i pozostawienie mu swobody działania. Znaczenie będzie miała tylko taka praca, w której będziemy robić coś, co ma większy sens. Doskonale ilustruje to startup nagrodzony w 2016 roku przez MIT w corocznym konkursie przedsiębiorczości. Jego pomysłodawca, Sorin Grama, zaprojektował system do chłodzenia mleka dla mieszkańców w Indiach – największego producenta i konsumenta mleka na świecie. Dzięki jego innowacji miliony galonów mleka przestaną się marnować z powodu ciepłego klimatu i nieodpowiednich warunków przechowywania. I właśnie takiej pracy Wam życzę. Róbcie to, co naprawdę ma znaczenie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.