rekrutacja-frontend-developer

Jak wygląda rekrutacja na Junior Front-end Developera?

Jeżeli przeszliście już pomyślnie przez wszystkie kursy i bootcampy dla początkujących, macie za sobą pierwsze praktyki albo dopiero zaczynacie rozglądać się za ofertami pracy, z pewnością zastanawiacie się, jak wygląda rekrutacja na Junior Front-end Developera. Jakich zadań można się spodziewać, o co pytają rekruterzy, na jakim poziomie trzeba znać język angielski, czy potrzebne jest portfolio albo konto na Githubie? W dzisiejszym wpisie zebrałam dla Was najważniejsze rady, które pomogą Wam przygotować się do pierwszej rekrutacji.

1. Junior Juniorowi nierówny

To pierwsza obserwacja, której doświadczyłam zarówno na etapie przeglądania ofert pracy, jak podczas samych procesów rekrutacyjnych.

W ogłoszeniach na Juniora znajdziecie w wymaganiach:

  • znajomość czystego HTML i CSSa – sporadycznie
  • j.w. oraz znajomość JavaScript i jQuery – standardowo
  • j.w. oraz znajomość frameworków: Angular.js, React lub Node.js – coraz częściej

Poniżej załączam 3 przykłady wymagań z ogłoszeń na stanowisko Junior Front-end Developera.

Przykład 1

rekrutacja-junior-front-end-developer

 Przykład 2

rekrutacja-junior_front-end-developer

Przykład 3

rekrutacja_junior-front-end-developer

Źródło: Pracuj.pl

Jak widzicie wymagania są zróżnicowane i naprawdę szerokie. Jeżeli macie za sobą pierwsze kursy z HTML’a i CSS’a, to prawdopodobnie nie jest to jeszcze odpowiedni moment na poszukiwanie pracy. Skupcie się na nauce JavaScriptu i opanujcie dobrze podstawy tego języka, ponieważ jest to już powszechna umiejętność, którą powinien posiadać każdy Junior. O JSie w rekrutacji na Juniora wspominałam już w jednym z pierwszych, ale wciąż aktualnych wpisów – Jak zostać Junior Developerem.

Co do znajomości frameworków – wszystko zależy od Waszej motywacji. Na moim bootcampie nie było ich w programie, jednak jedno z zadań rekrutacyjnych, które otrzymałam, wymagało jego zastosowania. A ponieważ należę do tych osób, które bez walki się nie poddają i lubią wyzwania, to zarwałam kilka nocy i przyswoiłam podstawy Reacta, aby napisać w nim aplikację webową. Oczywiście nie znając żadnego frameworka, też macie szansę znaleźć pracę jako Junior. Moim zdaniem warto jednak zaprzyjaźnić się z nimi jak najwcześniej. Dzięki temu zapunktujecie podczas rozmowy i pokażecie, że macie motywację do samodzielnej nauki i rozwoju.

2. Konto na Githubie Waszym sprzymierzeńcem

W ofertach pracy na Juniora coraz częściej wymagane jest minimum półroczne/roczne doświadczenie komercyjne. Co w przypadku, gdy się przebranżawiacie albo zwyczajnie nie mieliście jeszcze okazji pracować jako deweloper? Na ratunek przychodzi konto na Githubie. Nawet jeśli nie dysponujecie jeszcze profesjonalnym portfolio, konto na Githubie to po prostu MUST HAVE. Z pewnością macie na dysku komputera pierwsze strony internetowe, aplikacje webowe czy proste ćwiczenia z kursów. To bardzo cenne źródło, ponieważ pozwala ocenić Wasze umiejętności i jakość Waszego kodu. I podkreślam, że nie muszą to być nie wiadomo jak zaawansowane i rozbudowane projekty. Weryfikacja waszego kodu to często pierwszy etap, po którym zostaniecie zaproszeni na rozmowę lub poproszeni o wykonanie zadania rekrutacyjnego. Zadbajcie o to, aby móc pochwalić się efektami Waszej nauki.

3. Zadanie, test czy rozmowa?

Tak naprawdę trudno przewidzieć standardową ścieżkę rekrutacji w przypadku Juniora. Co firma to obyczaj. Podczas moich poszukiwań spotkałam się z następującymi etapami:

  • rozmowa telefoniczna z rekruterką —> test online —> spotkanie z menedżerem, w tym test na kartce z JSa i analiza Githuba
  • napisanie aplikacji webowej zgodnie z wytycznymi przy pomocy Reacta (czas na wykonanie: 7 dni)
  • rozmowa telefoniczna z rekruterką —> rozmowa telefoniczna z menedżerem
  • pocięcie szablonu PSD i zakodowanie go zgodnie z wytycznymi (czas na wykonanie: 2 dni) —> spotkanie z rekruterką i menedżerem
  • test z HTML’a, CSS’a i JavaScriptu na kartce (czas na wykonanie: 1h)

Najciekawsze, najprzyjemniejsze i zarazem najmniej stresujące są moim zdaniem zadania do wykonania w określonym czasie. Po pierwsze macie szansę zweryfikować swoje umiejętności w praktyce. Możecie je wykonać w dogodnym czasie i miejscu, wspierając się swoimi „pomocami dydaktycznymi”. Proszenie kogoś o pomoc lub co gorsza wykonanie zadania za Was nie ma najmniejszego sensu, bo prawda i tak wyjdzie na jaw – albo na rozmowie albo podczas pierwszych dni pracy. Po drugie od razu widzicie, jakimi zadaniami będziecie się najprawdopodobniej zajmować w pracy. Dzięki temu możecie ocenić, czy to faktycznie miejsce dla Was. A po trzecie praktyka czyni mistrza – im więcej takich zadań przerobicie, tym większe będą Wasze szanse w kolejnych procesach.

PRO TIP: Nawet jeśli zadanie wydaje Wam się za trudne albo nie wszystko potraficie wykonać, to przede wszystkim odeślijcie tyle, ile Wam się uda zrobić. Mówię to ja – perfekcjonistka do bólu. 😉 A poza tym trzymajcie się wyznaczonego terminu. Znam historię, w której pewna kandydatka wykonała zadanie nieco gorzej niż pewien kandydat, ale oddała projekt o czasie i to zaważyło na decyzji o jej zatrudnieniu. 🙂

Najmniej przekonujące były dla mnie testy na papierze. Rozwiązując je, czułam się jak na studiach, kiedy to pytania na egzaminie były układane tak, aby odpali Ci, którzy na przykład nie chodzili na wykłady. Oczywiście zawierały całą masę haczyków i wyjątków. Nie przeczę, że warto mieć dobrze opanowaną teorię, ale z mojego doświadczenia wynika, że tak naprawdę liczą się umiejętności i rozwiązywanie realnych problemów. Zakładam, że oferty, na które trafiłam, były skierowane głównie do studentów kierunków informatycznych, którzy teorii na studiach mają całą masę. 😉

4. O co pytają rekruterzy i menedżerowie?

Jeśli chodzi o rozmowy z rekruterami, to praktycznie niczym nie różnią się od rozmów na inne stanowiska. Możecie się spodziewać pytań o Waszą motywację, o Wasze początki albo o to, dlaczego się przebranżawiacie. Podczas tej rozmowy może zostać zweryfikowany Wasz poziom znajomości angielskiego – zwykle tylko w przypadku pracy w międzynarodowym środowisku lub dla obcojęzycznych klientów. To także miejsce na rozmowę o Waszych oczekiwaniach finansowych i warunkach zatrudnienia. Rozmowa z rekruterem to również czas na Wasze pytania. Po szczegółową listę odsyłam Was do tego wpisu z bloga Kobiety do kodu.

W przypadku menedżerów bywa różnie. Jeżeli sprawdzili już Wasze umiejętności w postaci testu czy zadania, to zwykle pytania będą bardziej ogólne, dotyczące Waszej motywacji do dalszej nauki i rozwoju. Oczywiście mogą pojawić się pytania weryfikujące poziom Waszej wiedzy – zwykle jednak są to bardzo proste zagadnienia, sprawdzające, czy faktycznie jesteście na bieżąco z kodowaniem. Sporadycznie zdarzają się też pytania totalnie od czapy, czyli na tak zwaną inteligencję. Moje ulubione, które dostałam, brzmiało „Dlaczego studzienki są okrągłe?”. 😀

5. Zestaw pytań rekrutacyjnych – ogólnych i technicznych

Ponieważ wpis jest już i tak obszerny, nie będę wypisywać wszystkich możliwych pytań merytorycznych. Pod tym linkiem znajdziecie świetny zbiór najczęściej pojawiących się pytań na rozmowie rekrutacyjnej. Zostały one podzielone tematycznie na te dotyczące HTML’a, CSS’a, JS’a, sieci, kodowania oraz pytania zabawne. 😉 Warto się z nich przygotować i regularnie zaglądać przed każdą rozmową.

To tyle wskazówek ode mnie. Oczywiście, jeżeli macie jakiekolwiek pytania dotyczące rekrutacji, piszcie śmiało w komentarzach lub prywatnie. Mam nadzieję, że dzięki temu Wasze rozmowy rekrutacyjne nie będą już takie straszne i przejdziecie przez nie z większą pewnością siebie, no i oczywiście z sukcesem. 🙂

Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.